Tag Archives: fotomontaż

fotomontaż

Ja i Bill Gates często spotykaliśmy się aby omówić jego nowe produkty. Bill cenił sobie moje zdanie i często radził się w trudnych sytuacjach. Pewnego razu mój przyjaciel pokazał mi nową wersję Windowsa. Technicznie system był rewelacyjny, ale Bill nie był przekonany co do strony wizualnej. – Jobs robi takie ładne rzeczy, a my nie umiemy – płakał. – Może zamiast jednolitego tła pulpitu, wstawiszjakąś inspirującą fotografię – zaproponowałem. Gates…

fotomontaż

Ja i Lolek (tak mówiliśmy na późniejszego Papieża) często organizowaliśmy wycieczki. A to spływ kajakowy, a to wędrówka po górach. Pewnego razu, kiedy wracaliśmy z wycieczki po Bieszczadach, w środku dziczy zepsuło nam się auto. Otworzyłem więc maskę i starałem się naprawić usterkę. Podczas gdy ja grzebałem w silniku, moi towarzysze modlili się do Świętego Krzysztofa. Niestety, ani jeden, ani drugi sposób nie pomógł. Pomoc miała dotrzeć dopiero następnego dnia.…

fotomontaż

Fidel uwielbiał gry karciane i planszowe. Kiedyś zaproponowałem mu rozgrywkę w Monopoly, ale uznał grę za zbyt kapitalistyczną. Zakazał nawet jej dystrybucji na Kubie. Później jednak kazał stworzyć jej kubańską wersję. Niestety, na jego planszy większość pól była oznaczona jako „idziesz do więzienia”, natomiast w myśl idei komunizmu, każde kupione miasto automatycznie stawało się własnością wszystkich graczy. Przez to rozgrywka była strasznie nudna. Dużo bardziej lubiłem grać z Fidelem w…

fotomontaż

Pewnego razu Yoko Ono zaprosiła mnie na wernisaż wystawy swoich prac w Galerii Indica w Londynie. Postanowiłem zabrać mojego przyjaciela Johna. Przeżywał on właśnie kryzys twórczy i był w kiepskim nastroju. Początkowo John w ogóle nie chciał iść. Próbowałem go namówić na różne sposoby. Mówiłem, że będzie darmowy alkohol, ładne dziewczyny. Mówiłem nawet, że będzie taka fajna Japonka, ale John nadal nie chciał. Przekonałem go dopiero kiedy powiedziałem, ze będą…

fotomontaż

Bob Marley w rzeczywistości nazywał się Robert Marley. Niestety, nigdy nie lubił swojego prawdziwego imienia. Wielokrotnie żalił mi się że potrzebuje chwytliwego pseudonimu artystycznego. Często dzwonił do mnie i płakał: „Kuba, znowu pomylili mnie z tym waszym skoczkiem narciarskim, Robertem Mateją”. Kiedyś nawet dla żartów zaczęliśmy budować na Jamajce skocznię narciarską. Pomagało nam kilku kumpli. Tak im się to spodobało, że zaczęli czytać o innych zimowych dyscyplinach sportowych i zainteresowali…

fotomontaż

Elvis nie był moim najbystrzejszym uczniem. Z trudem trafiał w klawisze, nie mógł wysiedzieć na miejscu i szybko się nudził. Często traciłem do niego cierpliwość. Pewnego dnia, kiedy Elvis znów przyznał się, że nie ćwiczył w domu zdenerwowałem się. Zacząłem krzyczeć, że powinien rzucić te lekcje. Powiedziałem, że już lepiej by było gdyby zamiast grać, śpiewał. Wówczas nie wiedziałem, że Elvis tak mocno weźmie sobie do serca te słowa. Dzień…

fotomontaż

Ja i Albert często wyjeżdżaliśmy pod miasto, nad jezioro Wohlensee. Przysiadaliśmy na naszym ulubionym kamieniu i rozmawialiśmy o życiu. Pewnego razu, kiedy przechadzaliśmy się wzdłuż jeziora, podniosłem kamień, wziąłem zamach i rzucając go z całej siły krzyknąłem: „Patrz Albert!. Jebne nim z prędkością światła”. Albert zmarszczył brwi. Nie powiedział nic, ale w grymasie jego twarzy wyczytałem, że nad czymś mocno myśli. Pod koniec spotkania powiedział tylko „Kuba. Coś mi przyszło…