fotomontaż
Na początku lat ’30 ubiegłego wieku pracowałem przy budowie Rockefeller Plaza. Mimo dużego niebezpieczeństwa praca tam była czystą przyjemnością. Wówczas przepisy BHP nie istniały, a alkohol w pracy był normą.
Tego dnia po budowie kręcił się fotograf – Charles Ebbets. Miał fotografować powstający budynek. Poprosiłem go, żeby zrobił nam zdjęcie. Zaproponowałem, że zapozujemy na stalowej belce. Bardzo mu się ten pomysł spodobał, więc zwołałem chłopaków i kazałem usiąść na elemencie. Moi koledzy nie chcieli się odrywać od lunchu, więc wzięli go ze sobą.
Wchodziłem na belkę jako ostatni. Chciałem usiąść obok Gustáva Popoviča – słowackiego imigranta, który na budowie nie rozstawał się z whisky. Siadając powiedziałem: „odłóż butelkę do zdjęcia ty zachlana mordo”. Bardzo go to zdenerwowało i w złości pchnął mnie, tak że ledwo udało mi się złapać belki. Ostatecznie zeskoczyłem na znajdujący się poniżej podest (oczywiście poniżej był podest – Charles usunął go później w Photoshopie).
Chwilę później Charles zrobił zdjęcie, które stało się jednym z najsłynniejszych zdjęć w historii. Niestety, już beze mnie.